Choć z roku na rok coraz więcej par decyduje się korzystać z usług konsultantek ślubnych, to zawód ten nadal nie jest w Polsce w pełni rozpoznawalny. Wokół naszej pracy narosło wiele mitów i stereotypów, czasami zupełnie ze sobą sprzecznych, które powstrzymują część osób przed zwróceniem się do nas o pomoc. Z niektórymi z tych mitów chcemy się dzisiaj rozprawić – zapraszamy do lektury i czekamy na Wasze komentarze.
Mit 1 – Pracując z konsultantem ślubnym tracisz całą przyjemność z organizowania własnego przyjęcia.
Powiemy to wprost – jest dokładnie przeciwnie!
Pracując z konsultantem Para Młoda zajmuje się najprzyjemniejszymi elementami organizacji – jeździ na degustacje, przegląda portfolia starannie wybranych podwykonawców, wspólnie z konsultantką wybiera stylizację wesela i jego motyw przewodni, dekoracje, kolory, kwiaty, wzory zaproszeń, upominki dla gości itp. Nie zajmuje się za to prowadzeniem kosztorysu, negocjowaniem umów, sprawdzaniem dokumentów, śledzeniem przepisów, telefonowaniem do dziesiątek podwykonawców, aby sprawdzić ich dostępność terminów, rozsyłaniem zapytań, zestawianiem ofert, porównywaniem ich i przeliczaniem, pisaniem pism itd. – całą tą „czarną robotą” zajmuje się właśnie
konsultant ślubny.
Mit 2 – Zatrudniając konsultanta ślubnego para młoda traci kontrolę nad własnym weselem.
Musimy to powtórzyć – jest dokładnie odwrotnie – tylko pracując z konsultantem ślubnym Para Młoda zyskuje pełną kontrolę nad przebiegiem własnego wesela. Konsultant nie tylko przygotuje wspólnie z nimi bardzo szczegółowy scenariusz imprezy, ale także punkt po punkcie dopilnuje jego realizacji. Dzięki swojemu doświadczeniu wyłapujemy sytuacje, które mogą prowadzić do ewentualnych wpadek – staramy się im zapobiegnąć lub zniwelujemy ich skutki. Od razu zwracamy uwagę na nierzetelność niektórych podwykonawców, czego niedoświadczone Pary Młode często nie zauważą lub pozwolą sobie wmówić, „że tak musi być”.
Konsultant ślubny czuwa także nad kosztorysem, harmonogramem i terminami wpłat – wszystkie te elementy ma cały czas pod kontrolą i regularnie przypomina o nich swoim klientom.
Mamy kwiecień – większości tegorocznych Par Młodych zostało do wesela od 2 do 4 miesięcy. Czy wiecie jakich postów jest teraz na grupach i forach ślubnych najwięcej? Tych pod hasłem „Mam już tego wszystkiego dosyć…”. Pary młode, które samodzielnie organizują swoje wesela często są już teraz bardzo zmęczone… i zaczynają odpuszczać… I całe szczęście, bo przecież organizacja własnego wesela nie ma być ciężką pracą i niekończącym się stresem – ma być przyjemnością. Rzecz w tym, że mając konsultanta ślubnego nie musisz odpuszczać i iść na kompromisy – bo my do samego dnia ślubu jesteśmy w pełni zmotywowane i skupione tylko na tym, aby spełnić życzenia swoich par.
Mit 3 – Zawód konsultanta ślubnego nie jest potrzebny, bo w organizacji może pomóc rodzina.
Oczywiście że rodzina może pomóc w organizacji i bardzo często to robi – ale czy powinna?
Ślub dziecka to często dla mam i ojców ważniejszy dzień w życiu niż ich własne wesele. Przejęci rodzice, wspierani przez rodzeństwo Pary Młodej i świadków, biorą na siebie gigantyczny wysiłek koordynacji przygotowań i przebiegu wesela i zazwyczaj bardzo dobrze się sprawdzają. Czy na pewno jednak chcesz, aby najważniejsze dla Ciebie osoby skupiały się w dniu wesela na bieganiu, pilnowaniu i załatwianiu dziesiątek spraw? Czy Twoja najbliższa rodzina, bardziej niż wszyscy inni, nie zasługuje na to, aby w tym dniu bawić się beztrosko razem z Tobą, pić szampana i tańczyć do rana?
Mit 4 – Konsultant śluby nie jest potrzebny, bo menadżer lokalu poleci sprawdzonych podwykonawców i wszystkiego dopilnuje.
Menadżer lokalu to jedna z najważniejszych osób, która wpływa na ostateczny kształt i przebieg wesela. Ich praca jest bardzo skomplikowana i niezwykle odpowiedzialna, ale… ma niewiele wspólnego z pracą konsultanta ślubnego.
Każdy dobry menadżer lokalu dysponuje bazą sprawdzonych podwykonawców, którą chętnie dzieli się ze swoimi klientami. Często to właśnie ich kontakty ratują niedoświadczone Pary Młode przed zatrudnieniem nierzetelnych podwykonawców, których niestety nadal spotkać można na rynku usług weselnych. Cała rzecz jednak w tym, że praca konsultanta ślubnego nie sprowadza się tylko do znalezienia podwykonawców.
Menadżer restauracji nie zweryfikuje kilku lub kilkunastu ofert DJ’ów, nie porówna ich, nie wynegocjuje dobrej ceny dla klienta, ani też nie sprawdzi umowy, którą klient podpisuje. Mało który menadżer przygotuje stylizację ślubną uwzględniającą gust i możliwości finansowe Pary Młodej, czy też wybierze papeterię ślubną pasującą do całości. Menadżer może i napisze dla Pary Młodej scenariusz wesela, ale nie omówi go z podwykonawcami tak, aby pamiętali o wszystkich ustaleniach, które wcześniej poczyniliście, nie rozliczy się z nimi, nie przypilnuje terminów wpłat poszczególnych rat i nie będzie pilnował terminu przekazania zdjęć czy filmu.
W dniu wesela uwaga konsultanta ślubnego jest skierowana TYLKO na jedną rzecz – sprawny przebieg wesela. Mama i koleżanka chcą (i powinny) się bawić , DJ musi puszczać muzykę i przygotować zabawy, menadżer lokalu pilnuje swoich pracowników, dostaw i serwowania posiłków – każdy z nich ma swój priorytet działania i jest nim ważny wycinek przyjęcia weselnego, ale nie jego całokształt. To właśnie konsultant czuwa nad całością.
Mit 5 – Konsultant ślubny nie jest wiarygodny, bo poleca tylko tych podwykonawców, od których dostaje prowizje.
Aby usługodawca trafił na listę podwykonawców rekomendowanych Parze Młodej musi spełnić 4 warunki:
– prezentować wysoki poziom usług
– mieć cenę, która mieści się w budżecie Pary Młodej
– mieć wolny termin
– pracować w stylu, który pasuje do charakteru przyjęcia tej konkretnej pary
Usługodawców nie spełniających pierwszego warunku nie bierzemy nawet pod uwagę jako potencjalnych współpracowników.
Aby przedstawić swoim klientom listę kilku rekomendowanych podwykonawców spełniających pozostałe 3 warunki, musimy sprawdzić ich co najmniej kilkudziesięciu. Siłą rzeczy nie możemy ograniczać sobie możliwości wyboru w żaden inny sposób, bo po prostu nie mielibyśmy w kim wybierać.
Czy to oznacza, że podwykonawcy nie odwdzięczają się nam za polecenie klienta? Oczywiście, że nie – robią to bardzo często! Właśnie stąd biorą się wszystkie rabaty, które potrafimy wywalczyć dla naszych klientów, czy gratisy dorzucane do standardowych usług.
Ania Bańbuła – konsultantka ślubna Czyni Cuda
Dodaj komentarz